<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Horyzont</title>
	<atom:link href="http://horyzont.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://horyzont.wordpress.com</link>
	<description>Just another WordPress.com weblog</description>
	<lastBuildDate>Sat, 16 Jan 2010 12:10:05 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='horyzont.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Horyzont</title>
		<link>http://horyzont.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://horyzont.wordpress.com/osd.xml" title="Horyzont" />
	<atom:link rel='hub' href='http://horyzont.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Jadę sobie. Azja. Przewodnik dla podróżujących kobiet.Marzena Filipczak</title>
		<link>http://horyzont.wordpress.com/2010/01/16/jade-sobie-azja-przewodnik-dla-podrozujacych-kobiet-marzena-filipczak/</link>
		<comments>http://horyzont.wordpress.com/2010/01/16/jade-sobie-azja-przewodnik-dla-podrozujacych-kobiet-marzena-filipczak/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 Jan 2010 12:08:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alejka</dc:creator>
				<category><![CDATA[1]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://horyzont.wordpress.com/?p=199</guid>
		<description><![CDATA[  &#8222;Jadę sobie&#8221; nie jest przewodnikiem pokazującym turystyczne atrakcje. To opis tego, co widać z okna zdezelowanego autobusu albo hoteliku na ruchliwym bazarze, o czym rozmawiają klienci lokalnych restauracji, czym się emocjonują miejscowe nastolatki. Opis niespieszny, bo autorka nie postawiła sobie za punkt honoru obejrzenie wszystkich zabytków, pojechanie na wszystkie wycieczki i pójście na wszystkie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=199&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p><strong>&#8222;Jadę sobie&#8221; nie jest przewodnikiem pokazującym turystyczne atrakcje. To opis tego, co widać z okna zdezelowanego autobusu albo hoteliku na ruchliwym bazarze, o czym rozmawiają klienci lokalnych restauracji, czym się emocjonują miejscowe nastolatki. Opis niespieszny, bo autorka nie postawiła sobie za punkt honoru obejrzenie wszystkich zabytków, pojechanie na wszystkie wycieczki i pójście na wszystkie trekkingi; wybierała to, co ją interesuje najbardziej, jeśli gdzieś jej się podobało zostawała dłużej.</strong></p>
<p><strong>Część I<br />
Jest utrzymana w konwencji blogu. Marzena Filipczak opowiada o ludziach spotkanych po drodze, drewnianych autobusach, którymi jeździła, przydrożnych knajpach, w których jadała, małpach, które ją pogryzły i szpitalach, które ją potem leczyły.<br />
O tym, jak nie mogła porozumieć się z miejscowymi (trudności zarówno komunikacyjne, jak i mentalne) i jak ci miejscowi jej pomagali.</strong></p>
<p><strong>Część II<br />
Jest bardziej praktyczna i traktuje o bezpieczeństwie samotnej (i nie tylko) kobiety w podróży. To odpowiedzi na najczęstsze pytania, które autorka zadawała sama sobie przed wyjazdem, i które inni zadawali jej po powrocie.<br />
Od tego: gdzie i jak znaleźć porządny hotel, jak przeżyć kradzież pieniędzy, jak to jest podróżować nocą w wagonie pełnym facetów z plecakiem przypiętym łańcuchem do siedzenia, po odpowiedzi na pytania czy można kupić miejscowe kosmetyki (można, ale trzeba uważać na kremy wybielające) albo pójść do fryzjera (nie można, bo często po prostu go nie ma).</strong></p>
<p><em>Karaluchy wielkości palca, skobel w drzwiach zamiast zamka oraz, last but not least, dziura w podłodze z wiaderkiem do spłukiwania nieczystości zamiast toalety. Tak wyposażony pokój w tanim (ale nie najtańszym!) hotelu zastała Marzena Filipczak tuż po przylocie do indyjskiego Bangaluru. Niezbyt budujące doświadczenie, prawda? Zwłaszcza jeśli ma się w perspektywie spędzić w podobnych warunkach [...]</em></p>
<p>Bardzo długo zwlekałam z napisaniem recenzji a to dlatego ,że po lekturze miałam bardzo mieszane uczucia.Z pewnością nie jest to książka dla każdego a śmiało mogę powiedzieć ,że nie dla więkoszości.Jestem przekonana ,że każdy kto zapragnął sobie powiększyć biblioteczkę o nowe pozycje podróżnicze chciał znów jak za dotknięciem magicznej różdzki przenieść się do innego świata,kultury oraz ludzi. Po przeczytaniu pozycji nasuwają nam się jednak pytania <em>po co? </em>Ciągle nagabywania obcych,liczne kradzieże,niski komfort tamtejszych hoteli.Odnoszę wrażenie ,że autorka nie mogąc już nic wykrzesać ze swoich umiejetności  zasłania się fotografiami,nie odsłania ukrytych prawd i nie rozprawia się z utrwalonymi mitami. Nie zadowoli czytelnika,nie dostarcza sensacji.</p>
<p>Jak brzmi bardzo mądre arabskie przysłowie &#8222;Kto nie podróżuję,nie zna człowieka&#8230;&#8221; Filipczak podróżuję jednak o wartości człowieka nigdy się nie przekona ponieważ za pancerzem ochronnym woli skrywać swoje karty kredytowe  aniżeli poświęcić chwilę czasu na szczerą rozmowę z drugim człowiekiem.</p>
<p>Dlamnie to jedynie zlepek suchych opowieści&#8230;I wbrew poszszechnym opiniom ja nie dostrzegam nawet  kszty poczucia humoru Pani Marzeny.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/horyzont.wordpress.com/199/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/horyzont.wordpress.com/199/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/horyzont.wordpress.com/199/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/horyzont.wordpress.com/199/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/horyzont.wordpress.com/199/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/horyzont.wordpress.com/199/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/horyzont.wordpress.com/199/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/horyzont.wordpress.com/199/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/horyzont.wordpress.com/199/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/horyzont.wordpress.com/199/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/horyzont.wordpress.com/199/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/horyzont.wordpress.com/199/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/horyzont.wordpress.com/199/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/horyzont.wordpress.com/199/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=199&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horyzont.wordpress.com/2010/01/16/jade-sobie-azja-przewodnik-dla-podrozujacych-kobiet-marzena-filipczak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d6ba6908d72d93cfa05649f0b20e4c8a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">alejka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Martyna Wojciechowska &#8222;Przesunąć horyzont&#8221;</title>
		<link>http://horyzont.wordpress.com/2009/12/29/martyna-wojciechowska-przesunac-horyzont/</link>
		<comments>http://horyzont.wordpress.com/2009/12/29/martyna-wojciechowska-przesunac-horyzont/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Dec 2009 18:57:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alejka</dc:creator>
				<category><![CDATA[1]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://horyzont.wordpress.com/?p=195</guid>
		<description><![CDATA[Martyna Wojciechowska wchodzi na najwyższą górę Ziemi.Czy poza medialnym szumem wynika z tego coś jeszcze?Czy ekstremalne  osiągnięcia innych ludzi mogą cokolwiek wnieść w nasze życie?A jednak&#8230;Tam gdzie jest się najbardziej samotnym wśród ludzi,tam gdzie cisza huczy głośniej niż lawiny i gdzie najgrożniejsze jest to,co najbardziej upragnione.Dlaczego ktoś po dwukrotnym złamaniu kręgosłupa myśli o zdobyciu Everestu?Po [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=195&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong> Martyna Wojciechowska wchodzi na najwyższą górę Ziemi.Czy poza medialnym szumem wynika z tego coś jeszcze?Czy ekstremalne  osiągnięcia innych ludzi mogą cokolwiek wnieść w nasze życie?A jednak&#8230;Tam gdzie jest się najbardziej samotnym wśród ludzi,tam gdzie cisza huczy głośniej niż lawiny i gdzie najgrożniejsze jest to,co najbardziej upragnione.Dlaczego ktoś po dwukrotnym złamaniu kręgosłupa myśli o zdobyciu Everestu?Po co wogle rzucać wyzwanie własnym słabościom?Dlaczego człowiek tak bardzo pragnie spojrzeć śmierci w oczy?Właśnie&#8230;Dlaczego? Myślę ,że na te wszystkie postawione pytania nie da się odpowiedzieć w żaden racjonalny sposób bowiem niepohamowana chęć spełniania marzeń nijak odnosi się do rozsądku.Jest to coś,co w nas siedzi od dłuższego czasu,nie daję o sobie zapomnieć-to są właśnie marzenia.Żądza ich spełnienia.</strong></em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em>Przesunąć horyzont” to niepowtarzalna w treści i zarazem pierwsza książka Martyny Wojciechowskiej, dziennikarki TVN, znanej ze swoich pasji podróżniczych i motoryzacyjnych. Książka ta, to przede wszystkim niezwykły, intymny dziennik pisany przez Martynę, podczas wyprawy na najwyższy szczyt świata. Tak naprawdę to opowieść nie tylko o górach, to wyznanie. Autorka mówi w niej o zmaganiu się z samą sobą i osiąganiu rzeczy niemożliwych. Istotnym wątkiem, tego nadzwyczajnego dziennika, jest opowieść o dramatycznych wydarzeniach, które miały miejsce w życiu Martyny – wypadku samochodowym w Islandii, gdzie straciła wieloletniego przyjaciela, operatora kamery, (to jemu zadedykowała swoją książkę), ale też wizji kalectwa, która zdawało się, że pozbawi ją wszelkiej nadziei. To opowieść o bólu, zwątpieniu, ale też o nadzwyczajnej sile, dzięki której autorka potrafiła pokonać własne słabości, gdy po wypadku i z wyrokiem kalectwa, mimo dwukrotnego złamania kręgosłupa, rzuciła wyzwanie własnemu ciału, postanowiła zdobyć Everest. Martyna opisała w swojej książce walkę z cierpieniem i trudną drogę do urzeczywistnienia marzeń. To właśnie u szczytu Himalajów słyszymy głos płynący z naszego wnętrza, zaczynamy pytać i szukać odpowiedzi i…..znajdujemy je, bo świat ma w górach inny wymiar. Martyna przesunęła horyzont swojego życia, i to dało jej ogromną siłę, którą może znaleźć sobie każdy z nas, gdy czegoś naprawdę pragnie.</em></p>
<p><em>Jest to zarazem pierwsza publikacja ,która wywołała we mnie tyle emocji.Tak różnorodnych,pomieszanych&#8230;</em><em><br />
</em><em>Poczynając od uczucia ulgi aż po strach i łzy. Chyba nigdy nie byłam tak emocjonalnie związana z kupą druku:) Nie wiem czy to za sprawą wrodzonego uwrażliwienia na ból i cierpienia innych?Czy też ze względu na tematykę ,która zawsze była bliska mojemu sercu?</em><em><br />
</em><em><br />
</em><em>Bardzo trafnie skomentował Ów pozycję P.Krzysztof Walicki ,który powiedział;</em><em><br />
</em><em>&#8222;Autorka inaczej niz zawodowi himalaiści opisuje wyprawę-chyba bardziej prawdziwie, z większa wrażliwością na szczegóły. To są spostrzeżenia i przemyślenia człowieka &#8222;z zewnątrz&#8221;, który widzi rzeczy, o jakich górscy weterani nie zawsze chętnie mówią&#8230;jest to ksiąka o człowieku w górach&#8221;</em><em><br />
</em><em><br />
</em><em>Na koniec jeszcze zacytuję pewien fragment ,który szczególnie utrwalił się mej pamięci:</em><em><br />
</em><strong><em>&#8222;Hiszpański wspinacz siedzi z plecakiem oparty o skałę. Szerpa poprawia mu czapkę, wyciera nos. Pomyślałam: „O Boże, jak to dobrze, że mi nikt nie musi wycierać nosa”. On coś do niego bełkoce, po czym prosi o radio. Przez to radio nadaje do Bazy, żeby Szerpa odkręcił mu tlen na cztery litry. I Baza do Szerpy po szerpijsku mówi, żeby on mu odkręcił ten tlen. Patrzę na tę scenę zdumiona, bo jak ja chcę mieć przepływ tlenu – cztery litry, to ściągam sobie plecak, odkręcam i zakładam plecak z powrotem&#8230; Szerpa poprawił mu jeszcze raki, maskę, czapkę. Patrzyłam na to i nie wierzyłam, że tacy ludzie też wchodzą na Everest. I co nimi kieruje? Czy gdybym ja była w takim stanie, to też pchałabym się dalej do góry? Czy dałabym radę doczołgać się na szczyt? Minęłam takich ludzi więcej – wycieńczonych, rozczarowanych, załamanych, pokonanych przez Górę albo zmagających się z Nią tak ciężko. Zastanawiałam się, skąd brała się ich motywacja, bo musiała być naprawdę wielka, jeśli byli w stanie to znosić!&#8221;</em><em><br />
</em><em>Mój dziennik z Everestu</em></strong><em><br />
</em><em><br />
</em><em><br />
</em><em><br />
</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/horyzont.wordpress.com/195/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/horyzont.wordpress.com/195/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/horyzont.wordpress.com/195/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/horyzont.wordpress.com/195/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/horyzont.wordpress.com/195/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/horyzont.wordpress.com/195/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/horyzont.wordpress.com/195/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/horyzont.wordpress.com/195/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/horyzont.wordpress.com/195/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/horyzont.wordpress.com/195/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/horyzont.wordpress.com/195/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/horyzont.wordpress.com/195/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/horyzont.wordpress.com/195/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/horyzont.wordpress.com/195/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=195&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horyzont.wordpress.com/2009/12/29/martyna-wojciechowska-przesunac-horyzont/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d6ba6908d72d93cfa05649f0b20e4c8a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">alejka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Bruce Chatwin&#8221;Pieśni stworzenia&#8221;</title>
		<link>http://horyzont.wordpress.com/2009/12/21/bruce-chatwinpiesni-stworzenia/</link>
		<comments>http://horyzont.wordpress.com/2009/12/21/bruce-chatwinpiesni-stworzenia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Dec 2009 23:28:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alejka</dc:creator>
				<category><![CDATA[1]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://horyzont.wordpress.com/?p=179</guid>
		<description><![CDATA[Tytułowe Pieśni Stworzenia&#8230; Są one– najogólniej mówiąc – labiryntem niewidzialnych dróg pokrywających cały kontynent australijski. Europejczycy nazywają je „ścieżkami śpiewu” lub „szla-kami snu”, natomiast sami aborygeni nawają je Yiri (w języku Walpiri) – „ślada-mi przodków”, lub „ścieżkami prawa”. Są ścieżkami przecinającymi cały kontynent australijski.Pojawiły się dzięki mitycznym przodkom, którzy powstali z ciemnej, martwej Ziemi i [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=179&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:center;"><em>Tytułowe Pieśni Stworzenia&#8230; Są one– najogólniej  mówiąc – labiryntem niewidzialnych dróg</em></div>
<div style="text-align:center;"><em> pokrywających cały kontynent  australijski.</em></div>
<div style="text-align:center;"><em><br />
</em></div>
<div style="text-align:center;"><em> Europejczycy nazywają je  „ścieżkami śpiewu” lub „szla-kami snu”,  natomiast sami aborygeni nawają je Yiri (w  języku Walpiri) – „ślada-mi przodków”, lub  „ścieżkami prawa”. Są ścieżkami  przecinającymi cały kontynent australijski.Pojawiły się  dzięki mitycznym przodkom, którzy powstali z ciemnej, martwej Ziemi i  podróżowali, stwarzając góry, doliny, zbiorniki wodne,zwierzęta, ludzi –całe życie na  Ziemi.</em></div>
<div style="text-align:center;"><em><br />
</em></div>
<div style="text-align:center;"></div>
<div style="text-align:center;"><em> Są również mistycznymi religijnymi  pieśniami, które</em></div>
<div style="text-align:center;"><em> opowiadają historię <strong> </strong>stworzenia.Podczas  wędrówek przodków i ich  przygód zostały</em></div>
<div style="text-align:center;"><em> ustanowione wszystkie  prawa dotyczące życia i polowania. </em></div>
<div style="text-align:center;"><em><br />
</em></div>
<div style="text-align:center;"><em>Ścieżki śpiewu są to również obrazy  przedstawiające wędrówki herosów Epoki Snu,  opowiadające o tym, jak Ziemia została  „wyśpiewana” i w ten sposób – stworzona.  Na północy i północnym zachodzie  Australii mają</em></div>
<div style="text-align:center;"><em> swój początek najważniejsze  ścieżki śpiewu – na wybrzeżach</em></div>
<div style="text-align:center;"><em> Morza Timor i  Cieśniny Torresa, by potem – prowadząc  dalej na południe –przeciąć w</em></div>
<div style="text-align:center;"><em> poprzek cały kontynent. Może to właśnie tam  prowadziły mityczne trasy wędrówek?</em></div>
<div style="text-align:center;"></div>
<div style="text-align:center;"><em>Trudno to dziś odgadnąć, gdyż było to bardzo  dawno, może nawet pięćdziesiąt i więcej  tysięcy lat temu&#8230;Przez całe  tysiąclecia lud ten wiódł spokojne,  koczownicze życie. Mężczyźni polowali, a kobiety  zbierały pożywienie i zajmowały się  dziećmi. Ludzi tych ukształtowały wiatr,  słońce i woda. Czas płynął powoli.</em></div>
<div style="text-align:center;"><em><br />
</em></div>
<div style="text-align:center;"><em>Bruce Chatwin stworzył prozę niezwykłą,magiczną a wręcz mistyczną.</em></div>
<div style="text-align:center;"><em>Dzięki niej czytelnik  poznaję kulturę oraz</em></div>
<div style="text-align:center;"><em> tradycję Aborygenów o ,której dziś tak mało słyszymy.</em></div>
<div style="text-align:center;"><em>To doskonała uczta dla każdego nawet najbardziej wymagającego czytelnika. Warto również wspomnieć iż bardzo dużym atutem książki jest jest jej forma. Mowa tutaj oczywiście o reportażu ,który budzi nie tyle większe zainteresowanie wśród czytelników ale również pozwala na krótką polemikę z autorem.Nie mogę doczekać się kiedy w swym czytelniczym zbiorze będę mogła ujrzeć &#8222;W Patagonii&#8221; tego Ów pisarza. </em></div>
<div style="text-align:center;"></div>
<div style="text-align:center;"></div>
<div style="text-align:center;"></div>
<div style="text-align:center;"><em><img class="aligncenter" title="chatwin" src="http://img1.gildia.pl/_n_/literatura/tworcy/bruce_chatwin/piesni_stworzenia/okladka-200.jpg" alt="" width="200" height="319" /><br />
</em></div>
<div style="text-align:center;"><em><br />
</em></div>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/horyzont.wordpress.com/179/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/horyzont.wordpress.com/179/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/horyzont.wordpress.com/179/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/horyzont.wordpress.com/179/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/horyzont.wordpress.com/179/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/horyzont.wordpress.com/179/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/horyzont.wordpress.com/179/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/horyzont.wordpress.com/179/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/horyzont.wordpress.com/179/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/horyzont.wordpress.com/179/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/horyzont.wordpress.com/179/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/horyzont.wordpress.com/179/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/horyzont.wordpress.com/179/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/horyzont.wordpress.com/179/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=179&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horyzont.wordpress.com/2009/12/21/bruce-chatwinpiesni-stworzenia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d6ba6908d72d93cfa05649f0b20e4c8a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">alejka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img1.gildia.pl/_n_/literatura/tworcy/bruce_chatwin/piesni_stworzenia/okladka-200.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">chatwin</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Jesteście gotowi na gawędę? Słuchajcie zatem:Jak się Frankowi w Wigilię baba odmieniła.</title>
		<link>http://horyzont.wordpress.com/2009/12/13/jestescie-gotowi-na-gawede-sluchajcie-zatemjak-sie-frankowi-w-wigilie-baba-odmienila/</link>
		<comments>http://horyzont.wordpress.com/2009/12/13/jestescie-gotowi-na-gawede-sluchajcie-zatemjak-sie-frankowi-w-wigilie-baba-odmienila/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Dec 2009 15:42:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alejka</dc:creator>
				<category><![CDATA[1]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://horyzont.wordpress.com/?p=171</guid>
		<description><![CDATA[Od dziesiątków lat ludzie na Podhalu wierzyli, iż Wigilia to dzień niezwykły. Mówiono, że w ten dzień chłopi muszą do chałupy drzewa przynieść, upolować zwierzynę, a baby winny wyzbierać jajka z grząd. To miał być zwiastun, iż w ciągu roku do chałupy coś przybędzie, a i biedy nie będzie. Wierzono również, że w Wigilie chłopy [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=171&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><em>Od dziesiątków lat ludzie na Podhalu wierzyli, iż Wigilia to dzień niezwykły. Mówiono, że w ten dzień chłopi muszą do chałupy drzewa przynieść, upolować zwierzynę, a baby winny wyzbierać jajka z grząd.</em></p>
<p style="text-align:center;"><em><br />
To miał być zwiastun, iż w ciągu roku do chałupy coś przybędzie, a i biedy nie będzie. Wierzono również, że w Wigilie chłopy z babami nie powinni się kłócić. Jeśli by doszło do sporu, to miało oznaczać, że kolejny rok będzie obfitował w kłótnie i spory. Chłopy na Podhalu dobrze wiedzą, co to znaczy z babą się kłócić, a dopiero cały rok!<br />
We Witowie gazdował Franek z Maryną. Gazdówkę mieli sporą, ale co z tego, gdy gazda był leniwy, a baba kłótliwa. Baba wiele racji miała, bo Franek był strasznym leniem.</em></p>
<p style="text-align:center;"><em><br />
Na kilka dni przed Wigilią Franek poszedł na posiady do gazdów w Chochołowie. Gazdowie gwarzyli o starych czasach, wierzeniach, a i o wigilijnych zwyczajach.<br />
- Może i Ty Franek spróbujesz swoją babę w Wigilię zmienić? &#8211; zwrócił się do Franka, stary Frączysty.<br />
- Ale i sam nie jesteś bez grzechu, boś leniwy gazda, a to wstyd, Twój dziadek był pracowitym i szanowanym gazdą &#8211; mówił dalej Frączysty.</em></p>
<p style="text-align:center;"><em><br />
Franek postanowił się zmienić, a może i moja baba przestanie się wydzierać na mnie. Franek wrócił do chałupy dopiero przed północą, baba go nakrzyczała, że za dwa dni Wigilia, roboty sporo w chałupie, a rano będzie spał. Franek nic nie mówił, bo przecież postanowił się zmienić. Liczył też, że i jego baba się we Wigilię odmieni. Franek obmyślał sposób odmienienia swego i baby życia. Następnego dnia było jeszcze ciemno, jak Franek wstał. Poszedł do stajni, zwierzęta napoił, a potem pojechał do lasu po drzewo. Wziął strzelbę, bo Frączysty mówił, że należy i coś upolować. Franek najpierw drzewo ścinał, potem je porąbał, rozpalił ognisko, trochę odpoczął i wyruszył na polowanie. Franek miał sporo szczęścia, gdyż polowanie było nadzwyczaj udane.</em></p>
<p style="text-align:center;"><em><br />
Maryna też postanowiła się zmienić. O niezwykłej mocy wigilii słyszała od starej Józki z Brzegów. Może Franek będzie inny, to znaczy się robotny? Bardzo chciała, by się tak stało. Z samego ranka wstała, patrzy, a Franka już nie ma. Poszła do stajni, oczom nie wierzy, zwierzęta nakarmione, stajnia posprzątana. Czyżby chłop pojechał do lasu po drzewo i na polowanie, bo strzelby nie było, radośnie pomyślała baba. Szybciutko poszła do izby, wzięła się do babskiej roboty, izby posprzątała. Potem piekła świąteczne kołacze, szykowała jedzenie na wigilijną wieczerzę. Po południu z robotą była gotowa, chwilkę usiadła przy stole, patrzy chłop przyjechał saniami pod chałupę, drzewo zrzuca i układa do szopy, później wnosi do spiżarni upolowaną zwierzynę, Maryna tylko się uśmiechała z radości. Franek wszedł do izby, patrzy i oczom nie wierzy, baba nie pyskuje, a tylko się uśmiecha, a po izbie roznoszą się zapachy świątecznych wypieków i jedzenia. Franek też się uśmiechnął.<br />
Frankowi i Marynie życie we Wigilię się odmieniło. I odtąd mądrze i zgodnie gazdowali.</em></p>
<p style="text-align:center;"><em><br />
</em></p>
<p style="text-align:center;"><strong><em>Podobało się? Nie mówcie, że nie, bo nie uwierzę. <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  </em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><em>Prawda, że ładne? I wyjątkowe.Ilekroć mam zły humor(a niewątpliwie taki dziś przeważa) sięgam po mity,legendy i baśnie spod Giewontu&#8230;<br />
</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>&#8230;To taki uroczy umilacz czasu.</em><img class="aligncenter" title="Zakopane" src="http://e-zakopane.pl/legendy/img/tlo5.gif" alt="" width="560" height="205" /></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/horyzont.wordpress.com/171/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/horyzont.wordpress.com/171/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/horyzont.wordpress.com/171/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/horyzont.wordpress.com/171/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/horyzont.wordpress.com/171/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/horyzont.wordpress.com/171/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/horyzont.wordpress.com/171/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/horyzont.wordpress.com/171/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/horyzont.wordpress.com/171/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/horyzont.wordpress.com/171/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/horyzont.wordpress.com/171/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/horyzont.wordpress.com/171/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/horyzont.wordpress.com/171/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/horyzont.wordpress.com/171/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=171&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horyzont.wordpress.com/2009/12/13/jestescie-gotowi-na-gawede-sluchajcie-zatemjak-sie-frankowi-w-wigilie-baba-odmienila/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d6ba6908d72d93cfa05649f0b20e4c8a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">alejka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://e-zakopane.pl/legendy/img/tlo5.gif" medium="image">
			<media:title type="html">Zakopane</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Ryszard Kapuściński-&#8221;Heban&#8221;</title>
		<link>http://horyzont.wordpress.com/2009/12/10/ryszard-kapuscinski-heban/</link>
		<comments>http://horyzont.wordpress.com/2009/12/10/ryszard-kapuscinski-heban/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Dec 2009 20:12:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alejka</dc:creator>
				<category><![CDATA[1]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[reportaż]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://horyzont.wordpress.com/?p=164</guid>
		<description><![CDATA[„Nie jest to więc książka o Afryce, lecz o kilku ludziach stamtąd, o spotkaniach z nimi, czasie wspólnie spędzonym. Ten kontynent jest zbyt duży, by go opisać. To istny ocean, osobna planeta, różnorodny, przebogaty kosmos. Tylko w wielkim uproszczeniu, dla wygody, mówimy – Afryka. W rzeczywistości, poza nazwą geograficzną, Afryka nie istnieje”. Kapuściński od samego [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=164&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><em><strong>„Nie jest to więc książka o Afryce, lecz o kilku ludziach stamtąd, o spotkaniach z nimi, czasie wspólnie spędzonym. Ten kontynent jest zbyt duży, by go opisać. To istny ocean, osobna planeta, różnorodny, przebogaty kosmos. Tylko w wielkim uproszczeniu, dla wygody, mówimy – Afryka. W rzeczywistości, poza nazwą geograficzną, Afryka nie istnieje”.</strong></em></p>
<p style="text-align:center;"><em> Kapuściński od samego początku pragnie zwrócić uwagę czytelnika na pierwszy problem ,który autor napotyka a co niewątpliwie stoi na przeszkodzie ku poznaniu tej odległej krainy.  Jest nim proces ciągłego kształtowania się fałszywych obrazów często wynikających z niewiedzy,prostych informacji niegdyś ukazanych na łamach prasy czy też stacji telewizyjnych,radiowych.Pewne obrazy pozostają w naszej swiadomości na zawsze i to one właśnie stanowią podwalinę do dalszego wysnuwania błednych wniosków. Media przekazują nam niewiele, a są to przede wszystkim przekazy utwierdzające stereotyp Afryki jako jednorodnego kontynentu ginącego w lawinie konfliktów i epidemii.</em></p>
<p style="text-align:center;"><em> Kapuścińki wykazuję się niezwykłą przenikliwością dobrego obserwatora ,który przede wszystkim słucha. Słucha każdego bowiem wie ,że prawdziwym bogactwem nie tylko Afryki ale każdego obszaru są jego mieszkańcy,prości ludzie ,którzy wspólnie tworzą kulturę oraz tradycję danego regionu. Zwracam na ten aspekt szczególną uwagę ponieważ tak wiele mówi się dziś lekceważących reporterach ,którzy  Permanentnie rekonstruują rzeczywistość byleby tylko wzbudziła fale gromadnych emocji. </em><em><br />
</em></p>
<p style="text-align:center;"><em> Ryszard Kapuściński jest zupełnie inny&#8230;</em><em>Szacunek, jakim darzy ten wykształcony Europejczyk biednych nagich analfabetów winien być obowiązujący. Biali, bogaci, wykształceni mamy pokusę wynoszenia się nad Afrykanów, oceniania, litowania się, pouczania. Kapuściński opowiada, a raczej czyta ich świat, wpatruje się w nich, próbuje rozumieć przyczyny, podaje fakty historyczne i przyrodnicze, które warunkują życie w Afryce.   „Heban” może być także w pewnym sensie rachunkiem sumienia dla „ubogiego” Europejczyka, wiecznie narzekającego Polaka, któremu zawsze mało dóbr materialnych. Bo w Afryce „jesteśmy w świecie, w którym człowiek, czołgając się, próbuje wygrzebać z błota kilka ziaren zboża, żeby przeżyć do następnego dnia”. Bo tu je się raz na dwa dni, bo najwyższym dobrem jest banan, a luksusem zdezelowany rower.    Dlamnie Heban&#8221; jest i zawszę będzię  książka niezwykłą, która rzetelnie i bez ogródek odsłania szokującą prawdę o codziennym życiu w Afryce &#8211; życiu, o którym nie mówi się na co dzień. Dlaczego? Może dlatego, że jest to temat niewygodny, trudny, niekomercyjny? Żeby mieć pojęcie o życiu w Afryce, trzeba tam pojechać, przy czym &#8222;tam&#8221; nie oznacza najbardziej ekskluzywnych miejsc&#8230; Trzeba udać się do dzielnic biedy, pojechać na afrykańską wieś, pobyć na pustyni, poznać zagrożenia nadchodzące z każdej strony &#8211; insekty, dzikie zwierzęta, niesamowity upał, przed którym nie ma schronienia. Tak właśnie zrobił Ryszard Kapuściński. Będąc w Afryce w roli korespondenta, reportera, często ryzykował własne życie. Nie bał się stawić czoła prawdziwej Afryce. Pragnął poznać mentalność i problemy jej mieszkańców. Przekonał się, że żyją oni z dnia na dzień, bez pracy i perspektyw lepszego jutra. </em></p>
<p style="text-align:center;"><em>W &#8222;Hebanie&#8221;, który jest jednocześnie powieścią i zbiorem reportaży, Ryszard Kapuściński połączył wybrane wydarzenia z okresu swego kilkuletniego pobytu na kontynencie afrykańskim, aby stworzyć wyjątkowy, przejmujący obraz tej części świata.   Dzięki książce Kapuścińskiego uzmysłowiłem sobie, że współczesny obraz &#8222;Czarnego Lądu&#8221; zdecydowanie odbiega od tego, który każdy przeciętny człowiek ma w sobie zakodowany. Dzisiejsza Afryka nie jest Afryką z sienkiewiczowskiego &#8222;W pustyni i w puszczy&#8221;.Uświadamiam to sobie i będę jeszcze długo,bowiem nic nie stoi na przeszkodzie ku przeczytaniu  książki poraz kolejny i&#8230; kolejny. Dla niektórych pozycją wciąż powracająca jest &#8222;Mały książe&#8221; dlamnie jest to właśnie Heban.</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/horyzont.wordpress.com/164/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/horyzont.wordpress.com/164/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/horyzont.wordpress.com/164/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/horyzont.wordpress.com/164/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/horyzont.wordpress.com/164/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/horyzont.wordpress.com/164/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/horyzont.wordpress.com/164/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/horyzont.wordpress.com/164/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/horyzont.wordpress.com/164/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/horyzont.wordpress.com/164/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/horyzont.wordpress.com/164/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/horyzont.wordpress.com/164/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/horyzont.wordpress.com/164/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/horyzont.wordpress.com/164/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=164&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horyzont.wordpress.com/2009/12/10/ryszard-kapuscinski-heban/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d6ba6908d72d93cfa05649f0b20e4c8a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">alejka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Come back&#8230;</title>
		<link>http://horyzont.wordpress.com/2009/12/06/come-back/</link>
		<comments>http://horyzont.wordpress.com/2009/12/06/come-back/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Dec 2009 00:06:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alejka</dc:creator>
				<category><![CDATA[1]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://horyzont.wordpress.com/2009/12/06/come-back/</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy na widok zalanego laptopa wpadasz depresję,obwiniasz los o swoje nieszczęścia,rwiesz włosy z główy na myśl o kolosalnym rachunku wystawionym przez informatyka; POWINIENEŚ WZIĄĆ GŁĘBOKI ODDECH I UWIERZYĆ W SWOJĄ MOC SPRAWCZĄ Tydzień gorliwych modlitw,rytualnych tańców i efekt murowany:) A teraz zabieram się do pracy ponieważ mam tylę do nadrobienia ,że nawet nie wiem gdzie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=162&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy na widok zalanego laptopa wpadasz depresję,obwiniasz los o swoje nieszczęścia,rwiesz włosy z główy na myśl o kolosalnym rachunku wystawionym przez informatyka; POWINIENEŚ WZIĄĆ GŁĘBOKI ODDECH I UWIERZYĆ W SWOJĄ MOC SPRAWCZĄ <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Tydzień gorliwych modlitw,rytualnych tańców i efekt murowany:)<br />
A teraz zabieram się do pracy ponieważ mam tylę do nadrobienia ,że nawet nie wiem gdzie ręce włożyć dlatego również w dodawaniu recenzji nastąpi chwilowa pauza . Wierzę jednak ,że niedługo otrząśniemy się z kryzysu.<br />
Zapamiętać! Jeden zalany laptop to nie dramat&#8230;<br />
Zmarnowana butelka wina to już kryzys <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/horyzont.wordpress.com/162/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/horyzont.wordpress.com/162/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/horyzont.wordpress.com/162/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/horyzont.wordpress.com/162/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/horyzont.wordpress.com/162/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/horyzont.wordpress.com/162/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/horyzont.wordpress.com/162/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/horyzont.wordpress.com/162/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/horyzont.wordpress.com/162/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/horyzont.wordpress.com/162/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/horyzont.wordpress.com/162/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/horyzont.wordpress.com/162/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/horyzont.wordpress.com/162/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/horyzont.wordpress.com/162/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=162&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horyzont.wordpress.com/2009/12/06/come-back/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d6ba6908d72d93cfa05649f0b20e4c8a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">alejka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&#8222;Lubimy środy&#8221;</title>
		<link>http://horyzont.wordpress.com/2009/11/25/lubimy-srody/</link>
		<comments>http://horyzont.wordpress.com/2009/11/25/lubimy-srody/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 09:57:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alejka</dc:creator>
				<category><![CDATA[1]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://horyzont.wordpress.com/?p=157</guid>
		<description><![CDATA[Dokładnie tak! Dwa(wg teorii Savor trzy:)biorąc pod uwagę cały tytuł) jakże krótkie i wymowne słowa,potrafią bezbłędnie określić wartość dzisiejszego dnia.Bez sęsu&#8230; Podpisano: Domniemana optymistka. A teraz idę ujawnić swoją niewiedzę światu by muc ponownie się nią pochwalić w drugim terminie, jednak przyswajalność wiedzy nie mogę zrównać do litrów kawy spożytych dotychczas. Suma Sumarum-wychodzi na zero&#8230; [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=157&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://horyzont.wordpress.com/2009/11/25/lubimy-srody/"><img src="http://img.youtube.com/vi/-5qQ3oSt0JA/2.jpg" alt="" /></a></span>
<p style="text-align:center;">Dokładnie tak! Dwa(wg teorii Savor trzy:)biorąc pod uwagę cały tytuł) jakże krótkie i wymowne słowa,potrafią bezbłędnie określić wartość dzisiejszego dnia.Bez sęsu&#8230;</p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;">Podpisano:</p>
<p style="text-align:center;"><em><strong>Domniemana optymistka.</strong></em></p>
<p style="text-align:center;"><em><strong>A teraz idę ujawnić swoją niewiedzę światu by muc ponownie się nią pochwalić w drugim terminie, jednak przyswajalność wiedzy nie mogę zrównać do litrów kawy spożytych dotychczas.</strong></em></p>
<p style="text-align:center;"><em><strong>Suma Sumarum-wychodzi na zero&#8230; </strong></em></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><em><strong>Zut!:) </strong></em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/horyzont.wordpress.com/157/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/horyzont.wordpress.com/157/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/horyzont.wordpress.com/157/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/horyzont.wordpress.com/157/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/horyzont.wordpress.com/157/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/horyzont.wordpress.com/157/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/horyzont.wordpress.com/157/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/horyzont.wordpress.com/157/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/horyzont.wordpress.com/157/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/horyzont.wordpress.com/157/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/horyzont.wordpress.com/157/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/horyzont.wordpress.com/157/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/horyzont.wordpress.com/157/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/horyzont.wordpress.com/157/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=157&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horyzont.wordpress.com/2009/11/25/lubimy-srody/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d6ba6908d72d93cfa05649f0b20e4c8a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">alejka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&#8222;Afrykańska odyseja&#8221; Klaus Brinkbäumer</title>
		<link>http://horyzont.wordpress.com/2009/11/24/afrykanska-odyseja-klaus-brinkbaumer/</link>
		<comments>http://horyzont.wordpress.com/2009/11/24/afrykanska-odyseja-klaus-brinkbaumer/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Nov 2009 20:52:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alejka</dc:creator>
				<category><![CDATA[1]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://horyzont.wordpress.com/2009/11/24/afrykanska-odyseja-klaus-brinkbaumer/</guid>
		<description><![CDATA[Historia ludzkości jest historią wędrówek ludów.W dobie globalizacji ruch migracyjny wciąż się nasila.Biorąc pod uwagę fakt iż demografowie wciąż biją na alarm z powodu coraz większego ubytku ludności,ruch imigracyjny mugłby być rutunkiem dla krajów &#8222;starzejących się&#8221;. Jednak największą rolę w procesie emigracyjnym odgrywa ludność z krajów Trzeciego Świata.I tego obawia się nasza kochana Europa-napływu niewykształconych [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=155&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><em>Historia ludzkości jest historią wędrówek ludów.W dobie globalizacji ruch migracyjny wciąż się nasila.Biorąc pod uwagę fakt iż demografowie wciąż biją na alarm z powodu coraz większego ubytku ludności,ruch imigracyjny mugłby być rutunkiem dla krajów &#8222;starzejących się&#8221;.</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Jednak największą rolę w procesie emigracyjnym odgrywa ludność z krajów Trzeciego Świata.I tego obawia się nasza kochana Europa-napływu niewykształconych &#8222;czarnuchów&#8221; ,którzy jedynie będą zasilać grupę bezrobotnych czyhających na zasiłki. Ale jak myślicie czy migrują ludzie niewykształceni ,bezsilni,by zapewnić byt tym mądrzejszym i silniejszym od siebie?Nie!To mężczyżni ,którzy spędzają noce w dwunastu metrach kwadratowych wraz z trzydziestoma innymi mężczyznami,a dnie-w kurzu,szukając jakies pracy w mieście,w którym jej nie ma;nie robią kroku ani do przodu,ani do tyłu.Większość to inteligentni ludzie,dyplomowani elektronicy,lekarze,nauczyciele,są wykształceni,mają poczucie humoru,ale są bez pracy i są biedni,dlatego próbują szczęścia.Starsi wyruszają w drogę rzadko -idą raczej młodzi,silni,z fantazją,odważni.&#8221;Nasi najlepsi idą i pomagają Europie zwiększać dystans do Afryki&#8221;.</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Niestety„Afrykańska odyseja nigdy się nie zatrzyma. Jeśli chcecie nas zatrzymać, zbudujcie mur pośrodku morza i zbudujcie go aż do nieba&#8221;.Taka jest prawda&#8230;Europejska biurokracja woli budować mury niż likwidować dysproporcje dzielące te dwa kontynemty.<br />
Europa mimo tego jest wciąż jednyną nadzieją,jest latarnią dla dryfujących w ciemnościach Afrykanów. Niczym eden przyciaga oślepiającym światłem ubóstwa.Każdy z nich pragnie dostać się do raju&#8230; Marzy o tym ,że kiedyś będzie ich stać na utrzymanie rodziny,wykształcenie dzieci,wybudowanie domu ,który choć w niewielkim stopniu przestanie przypominać okoliczne slumsy&#8230;</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Klaus Brinkbäumer reportażysta ,który w w 2007 roku odtrzymuję nagrodę Henri-Nannen-Preis ukazuję trudy mieszkańca Czarnego Lądu w poszukiwaniu eropejskiego raju. Odbywa podróż wraz z byłym uchodźcą z Ghany &#8211; Johnem Ampanem i fotografem Markusem Matzlem ,który towarzyszy Johnowi w drodze powrotnej (po 14 latach spędzonych w Europie) do domu, poznając podczas podróży świat uchodźców i uciekinierów z Afryki. Poznał ludzi, którym droga do europejskiego raju zajmuje nieraz kilka lat, ludzi, którzy na tratwach i łodziach w Cieśninie Gibraltarskiej widzieli śmierć swoich przyjaciół i towarzyszy podróży, nastolatki sprzedawane do europejskich domów publicznych. Spotkał ludzi, którzy wiodą &#8211; nie do końca z własnego wyboru &#8211; podwójne życie: w Europie i w Afryce. Reportażysta ujawnia prawdziwe oblicze biurokracji -te ,którego wstydzić się powinien każdy rdzenny europejczyk.</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/horyzont.wordpress.com/155/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/horyzont.wordpress.com/155/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/horyzont.wordpress.com/155/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/horyzont.wordpress.com/155/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/horyzont.wordpress.com/155/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/horyzont.wordpress.com/155/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/horyzont.wordpress.com/155/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/horyzont.wordpress.com/155/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/horyzont.wordpress.com/155/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/horyzont.wordpress.com/155/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/horyzont.wordpress.com/155/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/horyzont.wordpress.com/155/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/horyzont.wordpress.com/155/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/horyzont.wordpress.com/155/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=155&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horyzont.wordpress.com/2009/11/24/afrykanska-odyseja-klaus-brinkbaumer/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d6ba6908d72d93cfa05649f0b20e4c8a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">alejka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&#8222;Wnuczka Pana Linha&#8221; Philippe Claudel</title>
		<link>http://horyzont.wordpress.com/2009/11/24/wnuczka-pana-linha-philippe-claudel/</link>
		<comments>http://horyzont.wordpress.com/2009/11/24/wnuczka-pana-linha-philippe-claudel/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Nov 2009 20:51:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alejka</dc:creator>
				<category><![CDATA[1]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://horyzont.wordpress.com/2009/11/24/wnuczka-pana-linha-philippe-claudel/</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Stary człowiek stoi na rufie statku. Przyciska do piersi lekką walizkę i niemowlę, jeszcze lżejsze niż walizka. Ten stary człowiek to Pan Linh. Tylko on wie, że się tak nazywa, gdyż wszyscy z jego otoczenia, którzy to wiedzieli, nie żyją&#8221;              Tak rozpoczyna się ta krótka,dramatyczna a zarazem wzruszająca opowieść. Ten stary człowiek to Pan [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=154&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><strong><em>&#8222;Stary człowiek stoi na rufie statku. Przyciska do piersi lekką walizkę i niemowlę, jeszcze lżejsze niż walizka. Ten stary człowiek to Pan Linh. Tylko on wie, że się tak nazywa, gdyż wszyscy z jego otoczenia, którzy to wiedzieli, nie żyją&#8221;</em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><em>             Tak rozpoczyna się ta krótka,dramatyczna a zarazem wzruszająca opowieść.<br />
Ten stary człowiek to Pan Linh,który przybywa do nowego kraju jako uchodżca .Ze sobą ma jedynie lichą walizke z paroma rzeczami ,starą fotografie i ,półcienny woreczek z garścią ziemi-nie byle jakiej .Była to ziemia ,którą uprawiał przez całe swoje życie , a przed nim jego<br />
ojciec , a przed ojcem jego dziadek .Była to ziemia ,która ich żywiła i przyjmowała do swego łona w chwili śmierci.Na statku zewsząd otoczony jest porozbijanymi rodzinami-mężczyznami ,kobietami którzy w wyniku okrutnych działań wojennych opuścić musieli ojczystą ziemię .Nasz Główny bohater w wyniku wybuchu bomby na polu ryżowym traci syna i jego żonę. Znajduje kilkutygodniowe, osierocone dziecko i lalkę z urwaną głową. Zabiera wnuczkę i ucieka z nią za ocean.Pan Linh czuję się jednak bogatszy od tych wszystkich ludzi ,ktorych spotyka,ma wnuczkę z ,którą nigdy się nie rozstaje,wiedział ,że to dla niej musi być silny.</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>&#8222;Trzeba być dla niej wesołym, uśmiechać się do niej, trzeba ją karmić, zadbać o to, żeby się wysypiała, żeby rosła, żeby stała się dorodną dziewczynką”.</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Pan Linh , w wielkim mieście czuję się zagubiony ,nie potrafi przystosować się do nowego otoczenia.Nie rozumie tamtejszych ludzi,wobec nich staję nie ufany ,boi się&#8230;<br />
Nie tyle o siebie ale o małą Sang Dieu ,która jest dla niego najważniejsza .Przyrównuje ją do poków lotosu ,które zmieniają się  w dorodnie rozwinięte kwiaty na obrzeżach jezior.</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>&#8222;Pan Linh chce widzieć, jak dziecko się rozwija. Chce żyć ,żeby to widzieć, jak dziecko się rozwija.Chce żyć, żeby to widzieę,  i jest mało ważne , co to życie każe mu znosić, jezeli przychodzi człowiekowi życ z dala od kraju, własnie tu,jeżeli przychodzi człowiekowi życ w tym zamkniętym domu.Nie,nie chce, żeby to bylo tu. Nie w tej umieralni. Chce, żeby Sang Dieu stała się najpiękniejszym lotosem , i on chce trwać, ażeby móc ją podziwiac,chce jednakże ją podziwiać  w pełnym swietle,na dworze ,nie w domu starców,nie w więzieniu takim jak to.&#8221;</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Siłę daję mu również przypadkowa przyjażń.<br />
Pan Bark to człowiek ,który podobnie został doświadczony przez los .Mimo ,że ich relacje słowne opierają się na jedynym ,znanym w języku Pana Barka &#8222;dzień dobry&#8221; ,nie stanowi to dla nich przeszkody na drodze porozumienia ,radzą sobie doskonale . To prawdziwa nie przerwana ,szczera przyjażń pomiędzy dwojgiem dorosłych ludzi, przepełniona szczerością  i wzajamnym oddaniem.</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/horyzont.wordpress.com/154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/horyzont.wordpress.com/154/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/horyzont.wordpress.com/154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/horyzont.wordpress.com/154/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/horyzont.wordpress.com/154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/horyzont.wordpress.com/154/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/horyzont.wordpress.com/154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/horyzont.wordpress.com/154/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/horyzont.wordpress.com/154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/horyzont.wordpress.com/154/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/horyzont.wordpress.com/154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/horyzont.wordpress.com/154/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/horyzont.wordpress.com/154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/horyzont.wordpress.com/154/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=154&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horyzont.wordpress.com/2009/11/24/wnuczka-pana-linha-philippe-claudel/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d6ba6908d72d93cfa05649f0b20e4c8a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">alejka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&#8222;Prowadził nas los&#8221; Kingi i Chopina</title>
		<link>http://horyzont.wordpress.com/2009/11/24/prowadzil-nas-los-kingi-i-chopina/</link>
		<comments>http://horyzont.wordpress.com/2009/11/24/prowadzil-nas-los-kingi-i-chopina/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Nov 2009 20:50:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>alejka</dc:creator>
				<category><![CDATA[1]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://horyzont.wordpress.com/2009/11/24/prowadzil-nas-los-kingi-i-chopina/</guid>
		<description><![CDATA[ Bilet w jedną stronę, dwa plecaki, pięćset osiemdziesiąt trzy dolary i dwadzieścia pięć centów – cały nasz kapitał, niewiele planów i dużo marzeń. Tyle mieliśmy ze sobą, kiedy wylądowaliśmy w Nowym Jorku. Wiedzieliśmy jedno – chcemy objechać świat dookoła. CAŁY! Jak tego dokonać prawie bez pieniędzy? Jak to zrobić, aby jak najbliżej poznać ludzi i [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=153&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"> <em>Bilet w jedną stronę, dwa plecaki, pięćset osiemdziesiąt trzy dolary i dwadzieścia pięć centów – cały nasz kapitał, niewiele planów i dużo marzeń. Tyle mieliśmy ze sobą, kiedy wylądowaliśmy w Nowym Jorku. Wiedzieliśmy jedno – chcemy objechać świat dookoła. CAŁY! Jak tego dokonać prawie bez pieniędzy? Jak to zrobić, aby jak najbliżej poznać ludzi i kultury przemierzanych krajów? Oczywiście – autostopem! Kto by przypuszczał, że zajmie nam to pięć lat&#8230;</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Tak brzmi fragment wstępu z książki Kingi i Chopina, którzy wrócili z podróży autostopem dookoła świata. Przez pięć lat, dzień w dzień, Kinga pisała pamiętnik. Oto jeden z fragmentów pamiętnika ,który wywarł na mnie chyba największe wrażenie:</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>AMERYKA PÓŁNOCNA<br />
12 grudnia 1998<br />
Podczas jazdy rowerem przez Kalifornię, natknęliśmy się na Julię Butterfly – dziewczynę, która mieszka na potężnym, tysiącletnim drzewie, chroniąc je przed ścięciem. Ścięli już większość olbrzymich drzew dookoła, a Julia się trzyma i wie, że dopóki tam będzie, Luna (drzewo, na którym mieszka) będzie bezpieczna. Obiecała sobie i Lunie, że nie pozwoli swoim stopom dotknąć ziemi, dopóki nie poczuje, że zrobiła już absolutnie wszystko, aby ją uratować i dopóki nie będzie pewna, że Luna jest bezpieczna. Dziś – wraz z Jasonem – wybieramy się na szczególną uroczystość. Mija właśnie rok, od kiedy Julia zamieszkała na drzewie.</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Nigdy nie zapomnę Julii Butterfly tańczącej na czubku Luny, w rytm bębnów i śpiewu tłumu ludzi, którzy wspięli się tutaj, na wzgórze, aby ją uczcić. Później rozmawiam z Julią przez telefon, bo właśnie za pomocą telefonu komórkowego Julia utrzymuje łączność ze światem. Jason też zamienia z nią parę słów. Na szczęście nie mówi jej tego, co myśli:<br />
– Powinna zejść z tego drzewa, wziąć prysznic, pójść do restauracji, do kina.</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>To podróż ,która zrodziła się marzeń dwojga młodych ludzi,którzy za cel postawili sobie zwiedzenie całego świata&#8230;<br />
Jednak jak to uczynić mając w kieszeni nie wiele ponad pięćset dolarów?<br />
Każdy człowiek trzeżwo myślący uznałby ten pomysł za dość absurdalny.<br />
Nie dając nawet najmniejszej szansy na jego pomyślną realizacje&#8230;<br />
A jednak&#8230;<br />
Pociąg rusza z gdańskiego peronu .Nasi bohaterowie nie spodziewają się ,że ich podróż trwać będzie pięć lat.Z dala od rodziny ,przyjaciół i kraju&#8230;<br />
Kinga Choszcz i Radosław &#8222;Chopin&#8221; Siuda nie mieli planu swojej wyprawy. Przemieszczali się korzystając z transportu, który w danej chwili zesłał im los. Sądząc z przebiegu podróży, los im sprzyjał. Pierwszym kontynentem, który odwiedzili, była Ameryka Północna. Następnie krążyli po Ameryce Południowej, drogą morską dostali się do Australii, następnie do Azji. Niestety, choroba Chopina nie pozwoliła na dalszą kontynuację wyprawy.Jej zwieńczeniem stać się miała podróż w głąb Czarnego Lądu.<br />
 </em></p>
<p style="text-align:center;"><em>       Jest to chyba pierwsza książka tak inspirująca i poruszająca wyobrażnie milionów ludzi z najodleglejszych zakątków świata.Wiara w ludzi oraz ufność w łaskawość losu zaprowadziła tą dwójkę na sam kraniec świata.</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>&#8222;Jeden z naszych dzisiejszych kierowców wie dokładnie,dlaczego się zatrzymał.Młody chłopak &#8222;nowo narodzony chrześcijanin&#8221;:<br />
-W Biblii jest napisane&#8221; Jeśli ktoś Cię prosi, abyś poszedł z nim milę<br />
-pójdż z nim dwie&#8221;.Dlatego też nie tylko nas zabiera, lecz także podwozi dalej ,niż sam jedzie, kontynuując swój wywód:<br />
-Powiedziane jest również&#8221;głodnych nakarmić,spragnionych napoić,nagich przyodziać&#8221;.</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Na koniec kilka złotych myśli zawartych na ostatnich kartach książki stanowiących drogowskaz dla tych wszystkich niezdecydowanych ,którzy w swej wyobrażni podążają śladami Kingi i Chopina.</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Życie jest marzeniem<br />
-spełnij je!<br />
***<br />
Życie jest przygodą<br />
-odważ się na nią!<br />
***<br />
Życie jest wyzwaniem<br />
-podejmij je!<br />
***<br />
Dobrze jest mieć cel u końca podróży,<br />
ale w końcu to podróż jest celem.<br />
***<br />
Prawdziwy podróżnik nie ma ustalonych planów i nie skupia się na dotarciu.<br />
Lao Tsu<br />
***<br />
Nie ma drogi do szczęścia.<br />
-to szczęście jest drogą.<br />
***<br />
Wszystkie zwierzęta oprócz człowieka wiedzą,<br />
że najważniejszą w życiu sprawą jest się nim cieszyć<br />
***<br />
Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego,<br />
czego nie zrobiłeś ,niż tego ,co zrobiłeś.<br />
Więc odwiąż liny ,opuść bezpieczną przystań.<br />
Złap w żagle pomyślne wiatry.<br />
Podróżuj.Snij.Odkrywaj.<br />
Mark Twain</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/horyzont.wordpress.com/153/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/horyzont.wordpress.com/153/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/horyzont.wordpress.com/153/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/horyzont.wordpress.com/153/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/horyzont.wordpress.com/153/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/horyzont.wordpress.com/153/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/horyzont.wordpress.com/153/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/horyzont.wordpress.com/153/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/horyzont.wordpress.com/153/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/horyzont.wordpress.com/153/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/horyzont.wordpress.com/153/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/horyzont.wordpress.com/153/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/horyzont.wordpress.com/153/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/horyzont.wordpress.com/153/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=horyzont.wordpress.com&amp;blog=10226430&amp;post=153&amp;subd=horyzont&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://horyzont.wordpress.com/2009/11/24/prowadzil-nas-los-kingi-i-chopina/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/d6ba6908d72d93cfa05649f0b20e4c8a?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">alejka</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
